Dlaczego prawie odszedłem z Loży i dlaczego zostaję? – Bartosz Nowikowski

Eksperyment

Zacznę od tego, że członkostwo w Loży było dla mnie swego rodzaju eksperymentem. Zależało mi przede wszystkim na moim rozwoju osobistym i stwierdziłem, że nic tak nie działa jak kontakt z ludźmi mądrzejszymi od siebie. Poza tym chciałem też wyjść ze swojej strefy komfortu bo od lat otaczałem się moimi klientami i pracownikami, ludźmi ze świata rolnictwa ale niekoniecznie ludźmi z szeroko pojętego biznesu. Ciężko o inny punkt widzenia czy świeżość kiedy wszyscy siedzimy w tym samym sosie, nie uważasz?

Jak czułem się po eventach Loży? 

Wracając do strefy komfortu, prawda jest taka, że wbrew pozorom jestem introwertyczny dlatego jak ognia unikałem „networkingu”, a kontakty z nowymi ludźmi często drenowały mnie z energii i myślałem, że w tym przypadku będzie podobnie i tutaj pierwsze zaskoczenie. Po każdym spotkaniu regionalnym czy po zjeździe w Marinie (kultowy event Loży na Warmii) wracałem wręcz naładowany energią do działania, z nowymi pomysłami do wykorzystania w mojej firmie i z świetnym samopoczuciem. Możliwość odbijania myśli z ekipą z Loży na prawdę zmieniła moje nastawienie do wielu rzeczy, w tym do siebie samego. Oczywiście tylko i wyłącznie na plus. Kolejną kwestią jest to , że czuje się w tym towarzystwie na prawdę dobrze i bezpiecznie. Użyję kolokwializmu ale w Loży nie ma chamstwa ani buractwa czy przechwalania się swoimi osiągnięciami czy pieniędzmi. Mogę śmiało stwierdzić, że absolutna większość członków chce pomagać i dzielić się swoją cenną wiedzą i cieszą się z sukcesów reszty.

Wtedy zrozumiałem…

Wracając do nastawienia albo raczej postrzegania samego siebie, wspomnę o tym, że na jednym z feed forward prowadzonych przez Sylwię stwierdziłem wprost, że nie czuję się przedsiębiorcą. Że ta ścieżka zawodowa nie jest dla mnie. I przez wszystkie lata prowadzenia spółki postrzegałem siebie jako rolnika, który robi to co robi bo wpakowała mnie w to sytuacja rodzinna. Natomiast po rozmowach z mądrymi ludźmi z Loży uwierzyłem w siebie i swoje osiągnięcia. Okazało się, że jednak łącze kropki i naprawdę nie mam czego się wstydzić. Natomiast trzeba było wyjść z tej „dupy”, a nie zacząć się w niej urządzać 🙂

Miałem moment, że chciałem odejść.

Na jesieni rozważałem odejście z Loży, nie chciałem przedłużać członkostwa na kolejny sezon. Stwierdziłem, że było fajnie ale nie jest mi to dalej potrzebne do szczęścia. Teraz już wiem, że to moja wewnętrzna suka („inner bitch” jak to mawiają na zachodzie) ciągnęła mnie w dół, z powrotem do komfortu. Jak na spokojnie usiadłem do tego i zastanowiłem się ile dobrego wydarzyło się w tym roku to otrzeźwiałem i podjąłem decyzję, że jedziemy dalej z tematem 🙂

Kilka przykładów kto i w jaki sposób mi pomógł. 

Nie wiem czy to co powyżej będziesz w stanie wykorzystać na blogu więc teraz kilka bullet pointów dotyczących właśnie tego co się wydarzyło:

  • Dzięki Wojtkowi Plonie znacznie poprawiłem finanse w mojej firmie, ich zrozumienie, kontrolę kosztów, a prosty zabieg zasugerowany przez człowieka od Wojtka uratował wynik mojej spółki za 2024 rok. Banki jak dostają teraz dane spółki, przygotowywane według schematu z Plona Consulting to nie mogą wyjść z podziwu jak dobrze to jest zrobione 🙂 
  • Dzięki Magdzie Wojtkowiak zacząłem szkolić w odpowiedni sposób moją kadrę menadżerską i zrezygnowałem z współpracy z S., która niestety okazała się zwyczajnym przepalaniem kasy. Ich sposób prowadzenia warsztatów zupełnie nie pasował do mojej ekipy ale dopiero Magda mi to uświadomiła. Poza tym dzięki niej, dzięki naszym wspólnym rozmowom naprawdę uwierzyłem w siebie i swoje umiejętności. Współpracujemy teraz ze sobą i czuję, że to będzie miłość na długie lata
  • Dzięki Natalii Łozickiej w końcu spróbowałem hipnoterapii i mogę śmiało stwierdzić, że jedna wizyta u Agnieszki, którą mi poleciła Natalia zaoszczędziła mi dwa lata terapii. Teraz już wiem, że odpowiedź na wszystkie nasze bolączki życiowe jest w nas samych. Trzeba tylko ich poszukać 🙂
  • Dzięki Grzegorzowi Owczarzakowi być może zdobędę tanie finansowanie na nową inwestycje do firmy ale sprawa jest w trakcie więc nie będę się rozpisywać 
  • Dzięki Kubie Kocjanowi i Dawidowi Mykowi wycofałem się z nierozsądnej inwestycji na moim drugim obiekcie w Ornecie i z rozmachem będę tam stawiał coś innego, większego, od podstaw (tylko muszę pozyskać działkę ale jestem w trakcie negocjacji)
  • Dzięki Markowi Golanowi wyjechałem do Uzbekistanu z ekipą z Loży. No k&#wa w życiu bym tego nie zrobił, gdyby Marek mi nie zaproponował 😀
  • Dzięki Sylwii Sitkowskiej otoczyłem kilka osób z mojej firmy fachową pomocą psychologiczną. Nie wspominając już o tym, że Sylwia to nadworny psycholog Loży, z czego sam nie raz skorzystałem 

Mógłbym tak długo wymieniać, serio. Jestem wdzięczny dla wszystkich ludzi z Loży, z którymi mialem kontakt, za szczerość, za wiedzę, za głębokie rozmowy. Cieszę się, że będę kontynuować tą przygodę 🙂

To tyle, pisane szczerze od serca, bez Chata GPT 😉 pozdro Adrian i widzimy się w nowym roku, który na 100 pro będzie lepszy od tego (a ten już był zajebisty)

Dołącz do Loży Przedsiębiorców
Kod QR
Strzałka Wypełnij formularz